Styczniowe chabazie

DSC_1313a

 

Chabazi nad rzeką było mnóstwo. Trzeba było się przez nie przedzierać jak przez najdzikszą puszczę. Czasem było słychać gałęzie, łamiące się pod nogami uciekających stworzeń. Im zimniejsza była pora roku, im bardziej puste były pola wokół, tym dźwięk ten był głośniejszy i bliższy zarazem. Kim były, dokąd uciekały, nie wiem…

 

DSC_1282ab DSC_1270a DSC_1305a DSC_1321a DSC_1320a DSC_1288aDSC_1349aDSC_1291a DSC_1353aDSC_1360a DSC_1378a DSC_1385a DSC_1388a DSC_1405a DSC_1411a DSC_1425a DSC_1442a DSC_1453ab DSC_1454a

 

Sweet Surrender

DSC_0713a

 

Jest takie miejsce w Krakowie, w którym można zrobić dosłownie wszystko. Napić się herbaty, zjeść pyszne ciastko, zupę cukiniową z grzankami, poczytać książkę, a na koniec zrobić ogromne zamieszanie, przesuwając fotele i kanapy. Wszystko po to, by zrobić kilka zdjęć. W Sweet Surrender poczułyśmy się jak w domu…

 

DSC_0723aDSC_0688b DSC_0668a DSC_0639aDSC_0640a DSC_0667DSC_0584ab DSC_0773a DSC_0743a DSC_0847a DSC_0829b DSC_0838a

 

Ule

DSC_8224

 

Są takie chwile, które chciałoby się zatrzymać na wieki. Poeci zamykali lato w butelkach z winem. Ja je zapisałam na karcie aparatu. Wraz z Natalią w uroczym otoczeniu sadu, uli i kwiatów…

 

DSC_8081 DSC_8130 DSC_8214 DSC_8250 DSC_8220DSC_8165a DSC_8162DSC_8176 DSC_8273 DSC_8279 DSC_8282 DSC_8289

 

Woman who dares

DSC_0015n

 

Czerń, koronki i odważna kobieta. Ogród przy Pałacu Jerzmanowskich, w którym można wyczarować magię. Niech od dziś to miejsce kojarzy się Wam z kobietą, która śmie być piękna!

 

DSC_0022n

DSC_0030nDSC_0025n DSC_0035n DSC_0063n DSC_0078na DSC_0114DSC_0098 DSC_0131

DSC_0126 DSC_0150DSC_0173 DSC_0280